Zapierdziel trwa, już od kilku dni- od wtorku- zrobiliśmy ok 200 - 220 laptopów + kilka PC + serwer jakiś albo i dwa.
Tu zdradzę co robimy, bo sam nie działam :)
Firma w której pracuję zajmuję się systemami bazodanowymi, tzw. CRM.
Dział w którym pracuje zajmuję się wdrażaniem tego bałaganu i kombinacjami alpejskimi od strony technicznej. Aplikację należy wyprodukować - tworząc szereg różnych czynności, np. określić wersję i poszczególne komponenty etc.- skopiować sobie na coś i zainstalować u klienta na laptopie czy serwerze.
To ta najprostsza część mojej pracy, bo poza tym trzeba ogarniać serwer produkcyjny, produkcje wersji testowych, wszelaki bałagan "od kuchni", kumać o co tu kaman i "czy to coś tu zadziała?", pojechać do klienta gdy trzeba, żyć w zgodzie z działami IT klienta, bo " my ludzie z pionu technicznego.." (za Lisem, mam nadzieję że zezwalasz na użycie słów twych :) ) i wiele wiele innych pomniejszych rzeczy :)
Mamy w obsłudze ok. 30 dużych firm a nawet korporacji (sam jestem pracownikiem korporacji), z czego jest to ok 3500-4000 użyszkodników w wersji max (nie znam zbyt dokładnie danych o użyszkodnikach). Teraz mamy początek 2009, dużo zmian, na starcie widze tu jakieś 400 szt. ok 200 za nami... heh niezle , nie?
Teraz zdradzę ilu nas jest w owym dziale :) jest nas.... trzech :) tak dokładnie trzech :)
Praca jest fajna, ale ostatnie dni dały mi w kość. Zatem blog może czuć się zaniedbany :)
Miłej nocki :)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)


No comments:
Post a Comment