Monday, February 8, 2010

Zima roku 2009/2010

Zima 2009/2010 przysypała równo całą Polskę a dokładniej sciane wschodnia, co niestety nie sprzyjalo warunkom drogowym.

Friday, July 17, 2009

...

Nudny dzien w pracy owocuje....

u mnie zaoowocowal tym:



zaczynam działać z moimi mapami google.

Te niebieskie kropy to miejsca gdzie piwenko sie spijalo czyli zwiedzone :)
Sporo jeszcze do dodania :)
te zielone domki to miejsca abrołd zwiedzone z roznych powodów - nawet turystycznych :)

Zapraszam do Tworzeia takich map :)

licze na linki :)

Wednesday, June 3, 2009

Łabądek

Internet już jest, zasadniczo jest od soboty ito w postaci nie do końca pełnej (czyt. nie do końca internetowej tak jak tygrysy by chciały) bo działamy za pomoca BLUECONNECT'a co sie miesci w modemie takim co mi z nazwy kojarzy się się z chuj...wej :)

Tymczasem staramy się zrobic łabędzia origami z 500 kawałków zagietego odpowiednio papieru... zaginamy wlasnie.

jak zrobic labedka : http://instrukcja.pl/i/jak_zrobic_labedzia_origami

p.s. widzialem takiego na zywo i powiem ze jest zajebisty :)

Tuesday, May 19, 2009

Internetu nadal brak

Jak w tytule, internetu nadal brak, nie ma go i w ogóle kicha jest.
Chcemy załatwic ten temat jak najszybciej , a tu proszę dowiaduje sie ze E. stwerdził ze nie bdzie za nami chodzić (nami- lokatorami) , ze posypaly sie faki i chuje jak jego kobieta o tym wspomniala... Nie wiem jak jest naprawde, ale wydaje mi sie ze sasiedzi mowia prawde ze za tym chodzili i ze on po prostu nie chce wspolpracowac, co rowna sie ciagla niemoznoscia zalatwienia tego balaganu.

Nie wiem, myslalem juz o zmianie chaty, ale kobieta staje okoniem. w sumie nie jest zle ale tennet by sie jednak bardzo przydal, w zasadzie niec bez niego nie moge zrobic :/

to tyle slowem update'u bloga.

Wednesday, March 25, 2009

WIOSNA

25 marca 2009 roku objawił sie w Warszawie i okolicach istnie wiosennie...




Na szczęście już jutro wylatuję do Rzymu. Może tam sie schowała wiosna :)

Friday, March 6, 2009

:)

3..2..1.. Start :)



Dlaczego :) ??

Od ponad miesiąca nie mam internetu przez p. Jacka- informatyka który zamiast skonfigurowac usługę QOS na routerze bezceremonialnie odpiął nas od neta, nas - lokatorow domu obok - w sumie jakieś 5-6 osób korzystających z neta - bo sie w firmie maili nawet słac nie dało... masakra. A gdyby skonfigurować QOS to wszystko by sprawnie działało. Pewnie nie wie nawet co to jest :/

Dla niewtajemniczonych QOS to (za wikipedia):

QoS (ang. Quality of Service – jakość usług) – wymagania nałożone na połączenie komunikacyjne, realizowane przez daną sieć telekomunikacyjną.

Aby zapewnić QoS, stosowane są następujące mechanizmy:

* kształtowanie i ograniczane przepustowości
* zapewnienie sprawiedliwego dostępu do zasobów
* nadawanie odpowiednich priorytetów poszczególnym pakietom wędrującym przez sieć
* zarządzanie opóźnieniami w przesyłaniu danych
* zarządzanie buforowaniem nadmiarowych pakietów: DRR, WFQ, WRR
* określenie charakterystyki gubienia pakietów
* unikanie przeciążeń: Connection Admission Control (CAC), Usage Parameter Control (UPC)


Jest to usługa dostępna na routerach juz za 79 zł....

Konfigurujesz i choćby 5 na 6 osób zasysało e-mulem to i tak net będzie ci fruwał :)

No ale czekam co sąsiad wymyśli bo plan już ma :)

Druga sprawa: Dlaczego :)??

Bo wczoraj dorobiłem się Samsunga SM 2233 BW



i to tyle narazie :)

Friday, February 20, 2009

14

A wiec.. zdania nie zaczyna sie od "a wiec" :)

Tytolowa 14 sybolizuje tutaj 14 dni, ktore to dni uplynely od:

1. Kontaktow z uczelnia - bez odzewu. Dzisiaj dzwonilem do dziekanatu i pani kierownik z usmiechem na twarzy zapewne, zanotowala moj nr. tel w notesiku gdzie ma - jak to zgrabnie okreslila- problemowych studentow. To nic ze 14 dni temu zapisala ten sam nr. i to nic ze obiecala oddzwonic i w ogole zorientowac sie w temacie. to nic ze to samo obiecal dziekan ktorego jednak mamy i to nic ze maja to w dupie. poczekam a potem po ludzku wysadze sie w dziekanacie i wywale w powietrze siebie i te glupie pipy.
Przynajmniej jakis mi pomnik studenci postawia czy cos.

2. ostatniego domowego korzystania z sieci typu internet, nikt nic nie powiedzial, siec nagla sie wziela i zdechla. Od sasiada wiem tylko ze koles podobno robi dwie oddzielne sieci bo jak my - wynajmujacy- cos sciagamy to on ma potem zawirusowane kompy w biurze... Porazka. Zatem cierpliwie czekam i sie o te siec nie upominam.
Gram sobie w World in Conflict
I wyobrażam sobie ze miazdze wszystkich wrogow naraz i okrutnie.
A co :)




W srode jade do Kielc, wracam w piatek. Kobieta troche zla jest :)

I to narazie tyle.

Update soon. Jak tylko siec bedzie.